Stal Rzeszów odniosła pierwszą domową porażkę w tym sezonie w rozgrywkach Fortuna 1. Ligi. Biało-niebiescy przegrali z Ruchem Chorzów 2:3. Bramki dla Stali zdobył Wiktor Kłos oraz Dawid Olejarka.

Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. W 5. minucie „Niebiescy” zanotowali stratę na własnej połowie, z czego skrzętnie skorzystała Stal – szybką kontrę na gola zamienił Wiktor Kłos. Był to pierwsza bramka stracona przez Ruch w sezonie 2022/2023. Trafienie sprawiło, że miejscowi poczuli się pewniej na boisku i z dużo większym luzem i polotem atakowali chorzowian, stwarzając jeszcze kilka razy zagrożenie pod naszą bramką. Sporo pracy miała defensywa Ruchu, ale nie dopuszczała rywali do klarownych okazji.

Przez pierwsze 30 minut Ruch nie oddał na bramkę Stali ani jednego strzału. W 34. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony Konrada Kasolika na bramkę Kaczorowskiego uderzył Łukasz Moneta i doprowadził do wyrównania.

Gospodarze szybko chcieli odzyskać prowadzenie w odstępie kilku minut stworzyli dwie groźne okazje – raz zabrakło im precyzji, a raz kapitalną interwencją popisał się Jakub Bielecki. „Niebiescy” odpowiedzieli w 43. minucie skutecznie zakończoną akcją. Tym razem dośrodkowywał Moneta z lewej strony, a głową bramkę zdobył Pląskowski.

W pierwszej części lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, ale to Ruch schodził na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem, popisując się stuprocentową skutecznością – dwa strzały na bramkę przyniosły bowiem dla gole.

Drugą połowę znów rozpoczęli miejscowi. W 50 minucie gry Stal egzekwowała rzut rożny. Po dośrodkowaniu i małym zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Dawid Olejarka i strzałem w krótki róg doprowadził do wyrównania. Obraz gry w drugiej części przypominał ten z pierwszej – rzeszowianie byli stroną przeważającą, grali ofensywnie i często gościli pod bramką Ruchu – bliski drugiego trafienia był Olejarka, ale przestrzelił z kilku metrów. „Niebiescy” próbowali odgryzać się szybkimi akcjami, jak ta z 58. minucie, kiedy piłkę w siatce umieścił Daniel Szczepan, ale uczynił to będą na pozycji spalonej i gol nie został uznany.

Po godzinie gry trener Skrobacz posłał na plac gry świeżą krew w osobach Kacpra Michalskiego i Jakuba Witka, a kilka minut później wprowadził jeszcze Tomasza Foszmańczyka. Im bliżej końca, tym mecz stawał się bardziej wyrównany. „Niebiescy” oddalali grę od własnej bramki i szukali swoich okazji. Taka nadarzyła się w 72. minucie, kiedy z rzutu rożnego dośrodkował Łukasz Janoszka, a z kilku metrów do bramki trafił Konrad Kasolik, który strzelił już bramkę Stali na stadionie w Rzeszowie w poprzednim sezonie, jeszcze na poziomie II ligi.

W ostatnim kwadransie „Niebiescy” skupili się na obronie prowadzenia, a Stal rzuciła wszystkie siły do ataku. Gospodarzy co jakiś czas straszył niezmordowany Daniel Szczepan, który często szukał okazji do kontrataków czy indywidualnych rajdów, dając chwile wytchnienia defensorom. Chorzowianie nie dali sobie wyszarpać trzeciego ligowego zwycięstwa z rzędu, pokonali Stal 3:2 i awansowali na pozycję lidera Fortuna 1 Ligi.

Stal: 39. Wiktor Kaczorowski – 15. Dominik Marczuk, 26. Łukasz Góra (74, 68. Bartosz Wolski), 91. Paweł Oleksy, 37. Piotr Głowacki – 10. Bartłomiej Poczobut, 80. Dawid Olejarka (74, 20. Kacper Piątek), 7. Krzysztof Danielewicz (83, 86. Marcel Kotwica) – 9. Wiktor Kłos, 19. Patryk Małecki (83, 17. Kacper Sadłocha), 11. Andreja Prokić (73, 69. Damian Michalik).

Ruch: 82. Jakub Bielecki – 2. Konrad Kasolik, 4. Przemysław Szur, 98. Filip Nawrocki – 5. Tomasz Wójtowicz (62, 15. Jakub Witek), 8. Patryk Sikora, 6. Tomasz Swędrowski (90, 7. Jakub Piątek), 14. Łukasz Janoszka, 23. Artur Pląskowski (62, 26. Kacper Michalski), 13. Łukasz Moneta (69, 10. Tomasz Foszmańczyk) – 95. Daniel Szczepan (90, 20. Mikołaj Kwietniewski).

żółte kartki: Góra, Prokić, Poczobut.

sędziował: Damian Krumplewski (Olsztyn).
widzów: 5102.

Wypowiedzi pomeczowe:

Jarosław Skrobacz (trener Ruchu):
– Taki trochę rollercoaster. My wygraliśmy i ktoś może powiedzieć, że mamy sposób na Stal. Gospodarze grali dzisiaj bardzo dobry mecz i momentami byli zespołem, który przeważał i dyktował warunki. Mieliśmy swoje problemy i nie wiem, z czego to wynikało. Nie chciałbym tutaj za bardzo o tym mówić. Były takie chwile, gdzie sami sobie robiliśmy problemy i brakowało jakości. Całe szczęście, że nie zabrakło jej, gdy stwarzaliśmy dogodne sytuacje i potrafiliśmy je bardzo dobrze wykończyć. Stąd strzelone bramki i można się było nawet pokusić o coś więcej. Wygrać taki mecz, gdzie przegrywasz, gdzie tracisz później bramkę zaraz na początku drugiej połowy, co powinno nakręcić gospodarzy. Kolejny raz potrafiliśmy wyjść na prowadzenie i utrzymać to do końca. Bardzo trudno zdobyte punkty i tym bardziej cieszą. Gratuluję zawodnikom za podniesienie się. Nie szło nam w tej pierwszej połowie, a mimo to potrafiliśmy wyjść na prowadzenie.

Daniel Myśliwiec (trener Stali):
– Pozwoliłem sobie odnotować kilka liczb. Posiadanie piłki, które jest mało istotne, ale jednak daje obraz meczu: 61 do 39. Sytuacje bramkowe: 18 do 5. Uderzenia celne: 5 do 3. Strzały niecelne: 8 do 1. Zablokowane: 5 do 1. Wynik: 2 do 3. Gdybym miał lepszy humor i lubił ten typ muzyki, zaśpiewałbym państwu: jak do tego doszło? Nie wiem. Nie mam jednak do tego nastroju. Musimy zrobić wszystko, żeby się dobrze zregenerować i powtórzyć jakość gry, którą zaprezentowaliśmy w dzisiejszym meczu, a skuteczność przeciwnika. Dziękuję i gratuluję zespołowi Ruchu oraz trenerowi Skrobaczowi zwycięstwa.

Konrad Kasolik (obrońca Ruchu):
– Cieszymy się ze zwycięstwa. To był bardzo otwarty mecz. W pierwszej połowie udało nam się wyjść na prowadzenie, ale później je straciliśmy. Ostatecznie udało się zdobyć bramkę dającą zwycięstwo. Musimy wyciągnąć wnioski z dwóch straconych bramek, żeby takie sytuacje się nie powtarzały. Przed nami trudny okres, gdzie rozegramy sporo spotkań. Mamy jednak szeroką kadrę, każdy może wskoczyć na boisko i walczyć.

Krzysztof Danielewicz (pomocnik Stali):
– Towarzyszy mi niedowierzanie. Schodząc na przerwę, mówiliśmy, że to niemożliwe, że oni wygrywają z nami. Ilość stworzonych sytuacji, dominacja, utrzymanie piłki, granie na swoich warunkach – to wszystko było po naszej stronie. Kończy się tak, że dostajemy trzy bramki. To nie wygląda najlepiej, ale mamy entuzjazm przed kolejnymi meczami.

Następne domowe spotkanie ligowe w ramach rozgrywek Fortuna 1. Ligi odbędzie się w najbliższą niedzielę 14 sierpnia 2022 roku o godzinie 12:40. Stal Rzeszów podejmie na Stadionie Miejskim „Stal” w Rzeszowie drużynę ŁKS Łódź.

źr. Ruch Chorzów

Poprzedni artykułDrugi punkt dla Resovii. Remis w Łęcznej
Następny artykułNowi funkcjonariusze policji złożyli przysięgę w Rzeszowie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zatwierdź komentarz
Wpisz swoje imię tutaj